pre Loader

V Zjazd Klubów Świadomej Młodzieży

W urokliwym zakątku Lekaszyna, na gościnnej Pomerdanej Farmie Dobra (dzięki ogromnemu sercu Fundacja Pomerdało mi się), odbył się dziś wyjątkowy, V Zjazd Klubów Świadomej Młodzieży. Nawet kapryśna, pogodowa przeplatanka nie była w stanie schłodzić atmosfery. Deszcz i słońce tasowały się na zmianę, ale nasza energia rozgoniła chmury! To nie było zwykłe spotkanie. To była eksplozja naszej solidarności. Przestrzeń Farmy wypełniła się fantastycznymi ludźmi, których serca biją w rytmie miłości, akceptacji i empatii. Młodzież udowodniła dziś, że ma głos, ma siłę i potrafi budować

Robert – „Różni w potrzebach. Równi w prawach.”

Robert (Klub Świadomej Młodzieży Włocławek i okolice) – „Różni w potrzebach. Równi w prawach.” Cześć, tu Robert z Klubu Świadomej Młodzieży we Włocławku. Jako samorzecznik powiem Wam krótko: mamy dość integracji, która ładnie wygląda tylko w raportach i na pismach.Integracja? Tylko ta w życiu!Często słyszymy, że mamy równe prawa. Super! Ale co z tego, skoro rzeczywistość czasem nas przerasta? W Autism Team wiemy, że każdy z nas ma inne potrzeby. Jeden preferuje ciszę, drugi wymaga jasnych komunikatów, a trzeci więcej czasu.

Gabi – „Różni w potrzebach. Równi w prawach.”

Gabi (Klub Świadomej Młodzieży Włocławek i okolice) – „Różni w potrzebach. Równi w prawach.” Często słyszymy, że jesteśmy „inspirujący” albo że nasze historie „wzbogacają” debatę. Ale czas z tym skończyć. Nie jesteśmy dodatkiem do projektu, ustawy czy strategii edukacyjnej. Nie jesteśmy pozycją w budżecie, którą można dowolnie wykreślić, ani punktem w programie konferencji mającym tylko wzbudzić emocje. Nasza obecność to nie jest akt waszej dobrej woli – to nasze prawo. Jesteśmy różni w potrzebach, to fakt, ale te potrzeby nie czynią nas mniej ważnymi obywatelami. Jesteśmy

Natalia – „Różni w potrzebach. Równi w prawach.”

Natalia (Klub Świadomej Młodzieży Włocławek i okolice) – „Różni w potrzebach. Równi w prawach.” Nie chcemy być symbolami neuroróżnorodności. Nie chcemy być „tym przykładem”, który dobrze wygląda w prezentacji. Nie chcemy być historią, którą ktoś opowiada, żeby pokazać, że „coś się zmienia”. Nie chcemy być zapraszani tylko po to, żeby ktoś mógł powiedzieć: „mamy różnorodność”. Chcemy być współautorami. Mówię to jako samorzeczniczka – osoba, która z własnego życia wie, jak to jest, gdy decyzje zapadają obok, choć dotyczą mnie bezpośrednio. Jak to jest być wysłuchaną… i pominiętą. Zauważoną…